2 zalety fleksitarianizmu, które przekonają Cię do takiego sposobu odżywiania

221
0
Udostępnij:
Fleksitarianizm_1
2 zalety fleksitarianizmu, które przekonają Cię do takiego sposobu odżywiania
Oceń ten artykuł

Fleksitarianizm to kolejny rodzaj wegetarianizmu. Wśród licznych odmian, jak owowegetarianizm, laktowegetarianizm, czy dopuszczający ryby pescowegetarianizm pojawił się wariant… dopuszczający mięso.

Na ogół pilnujemy zasad wegetarianizmu, jednak okazjonalne mięso nie jest powodem do zniechęcenia, a wręcz przeciwnie. Czym motywują się fleksitarianie? Pomijając pozytywne aspekty samego wegetarianizmu, chodzi o wygodę posiłków w trakcie spotkań rodzinnych i ze znajomymi, szczególnie podczas dni świątecznych lub ze względów zdrowotnych, najczęściej gdy spożycie zwiększonych ilości produktów zastępujących mięso (np. nabiału, strączków) nie jest wskazane.

Więcej o wegetarianizmie znajdziecie tutaj :dieta-wegetarianska-to-warto-wiedziec

Zalety fleksitarianizmu

Zalet fleksitarianizmu jest wiele, jednakże te dwie mogą w dużej mierze przekonać osoby sceptycznie nastawione do diet roślinnych. Osoby będące na diecie wegetariańskiej mogą obawiać się niedoborów niektórych składników pokarmowych, jak białko, a szczególnie białko pełnowartościowe (o kompletnym aminogramie), kwasy omega-3, witaminy D3, B12 i kwasu foliowego. Obawy te nie zawsze są zasadne i w przypadku urozmaiconego jadłospisu bogatego w liczne, szczególnie sezonowe produkty rzadko są słuszne, tak w przypadku fleksitarianizmu mają jeszcze mniejsze znaczenie.

Fleksitarianizm_4

Organizm człowieka z biegiem czasu ewoluował do tego, aby deficytowe składniki jak najlepiej wykorzystać w sytuacji, kiedy nie są one regularnie dostarczane. Z drugiej strony nie musimy obawiać się nadmiaru chemicznych substancji, którymi wątpliwego pochodzenia mięso jest faszerowane i które ostatecznie trafią do naszego żołądka.

Kolejną zaletą są sytuacje, w których spotykamy się z rodziną lub znajomymi i w grę wchodzi posiłek. Zacznijmy od spotkań rodzinnych, bo taka sytuacja będzie zdecydowanie trudniejsza. Nie dotyczy to każdej polskiej rodziny, jednak można zaobserwować pewną tendencję. Kto próbował wprowadzić jakiekolwiek ograniczenia do swojego sposobu odżywiania, jak choćby unikanie słodyczy, dużych porcji posiłków, czy określonych grup produktów wie, jak trudne może to być do wyjaśnienia wśród członków rodziny.

Niektórzy z tej prostej przyczyny stają się żywieniowymi konformistami i „dla świętego spokoju” decydują się, a raczej pozwalają, aby za nich decydowano, na rezygnację z odmiennego, często zdrowszego sposobu odżywiania. Niekiedy dotyczy to właśnie słodyczy, innym razem wegetarianizmu czy weganizmu. Bywa, że ktoś deklaruje się jako osoba niejedząca mięsa, po czym ostatecznie od czasu do czasu po nie sięga i niepotrzebnie ma wyrzuty sumienia, że nie jest konsekwentna.

W dłuższej perspektywie cierpi na tym poczucie własnej skuteczności, co przełożyć się może na inne dziedziny życia. Oczywiście w sytuacji, gdy ktoś rezygnuje z mięsa z powodów etycznych i nie będzie konsekwentny, sytuacja wygląda odrobinę inaczej. Jednak jeśli decyzja wynika z lepszego samopoczucia – okazjonalny posiłek mięsny nikomu krzywdy nie zrobi, a może oszczędzić odbierającą przyjemność z samego posiłku dyskusję. W przypadku spotkań ze znajomymi zazwyczaj sytuacja jest zdecydowanie prostsza – w końcu to my, przynajmniej w jakimś stopniu, decydujemy się na nasze towarzystwo.

Wady fleksitarianizmu

Fleksitarianizm_3

Wadą fleksitarianizmu niewątpliwie będzie każdorazowe wyjaśnianie na czym on polega. O ile wegetarianizm i weganizm na ogół już nie dziwią i coraz częściej są akceptowane, a nawet podziwiane, wegetarianie zamiast schabowego z ziemniakami i surówką mogą spodziewać się propozycji czegoś więcej ponad samych ziemniaków z surówką lub ryby, tak fleksitarianizm jest wciąż mało popularnym pojęciem. Co ciekawe – nie jest to nowy „wymysł” dzisiejszych czasów – już w 1992 pojęcie zostało użyte przez autorkę Lindę Anthony. W Polsce pojęcie nie zyskało na popularności.

Jak często fleksitarianie jedzą mięso?

Nie ma precyzyjnego określenia dla częstotliwości spożycia potraw mięsnych. Mimo wszystko osoby, które codziennie je spożywają, prędzej zaliczą się do osób, które odżywiają się w najpopularniejszy, klasyczny sposób. Nawet jeśli na ich talerze mięso trafia rzadziej, niż obserwują u innych. Określenie fleksitarian pasuje do tych, którzy na ogół nie spożywają mięsa, jednak nie wykluczają okazjonalnych odstępstw. Bez rozliczania się z tego, czy decydują dwa razy w tygodniu, czy raz na dwa miesiące.

Jaki efekt można osiągnąć odżywiając się w ten sposób?

Efekt jest praktycznie taki sam, jak na diecie wegetariańskiej – przecież okazjonalne odstępstwa nie zrujnują naszej codzienności. Pilnując wielkości posiłków zależnie od naturalnych sygnałów naszego organizmu zaobserwujemy spadek całkowitej masy ciała, na czym skorzystają szczególnie osoby z nadwagą i otyłością. Z drugiej strony nie będziemy chodzić głodni w sytuacjach, kiedy pod ręką nie mamy czegoś „wege”, a także ominiemy niepotrzebne dyskusje wśród rodziny i znajomych.

Czy występują niedobory u fleksitarian?

Fleksitarianizm_2

Przy urozmaiconym jadłospisie wegetariańskim, a tym bardziej uwzględniającym okazjonalne potrawy mięsne, niedobory nie powinny występować. Warto jednak zwrócić szczególną uwagę na podaż kwasu foliowego, kwasów omega-3, żelaza, witaminy B12, a także wapnia, jeśli nie spożywamy większych ilości nabiału.

Także tutaj możecie przeczytać o diecie wegańskiej: dietetyk.guru/dieta-weganska

ilustracja główna:

photo by Kelsey Chance on Unsplash

pozostałe ilustracje:

pixabay.com

Udostępnij: